A dzisiaj mam katar. Się przeziębiłam. -16C rano za oknem, piękny skrzypiący mrozem śnieg. Nienawidzę mrozu. Kocham lato.
Był pan, zeby zalozyć licznik na kaloryfer. Ten co na północnej ścianie wisi.
czwartek, 14 stycznia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz